niedziela, 29 października 2023

5 kwadransów po 5-tej

zapomniałam opisać

co odkryłam i chyba lubię


okoliczności z mojej 

(mojej tzn. teraźniejszej piszacej)

sa takie że pluwaja.

od poniedzialku (23.10.23) 

zdażyło się polatać

raz z wiaterkiem

raz w wirze wodnym

ale nie wodnym tylko z krwi

to tak dla przykładu


no i że wyszło w tej wodzie

tzn nie wodzie bo krwi

wyszlo w niej że

spłonełam sobie

bo mnie ktoś spalił

no bo jak inaczej

(spalił bo topił)

        (topił bo siebie sam)

i ekswodował

eksplodował?

zadna aborcja

nie wiem o co tu pływa


także ja pierwsze 5 godzin 

czołgajac się po tej brudnej 

gazowej wodzie


tak że kolejne 14 godzin

wlepiajac te krople

na stacji benzynowej 

w lodowa witrynę


że tak powiem 23 potem

dawałam ujście swoim

roz-wodom o tej malenkiej

śmierci


bum środa 

z płuc wiadrami 

woda

totalną wyjęli 


i na fali topiciel

wrócił

OD ZAWSZE MOWILAM

ZE JA TOPIELICA JSKZJWIAKSK


a bo ja chciałam

o tym co odkryłam


o czasie

moim

wstaję sobie około 23:23

jem sniadanie

piję kawke

tak sobie żyję

popiszę

czasem się 

czasem kartke 


i ide spać 17:77(?)

fajne to

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Presets of silence

  The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...