zapomniałam opisać
co odkryłam i chyba lubię
okoliczności z mojej
(mojej tzn. teraźniejszej piszacej)
sa takie że pluwaja.
od poniedzialku (23.10.23)
zdażyło się polatać
raz z wiaterkiem
raz w wirze wodnym
ale nie wodnym tylko z krwi
to tak dla przykładu
no i że wyszło w tej wodzie
tzn nie wodzie bo krwi
wyszlo w niej że
spłonełam sobie
bo mnie ktoś spalił
no bo jak inaczej
(spalił bo topił)
(topił bo siebie sam)
i ekswodował
eksplodował?
zadna aborcja
nie wiem o co tu pływa
także ja pierwsze 5 godzin
czołgajac się po tej brudnej
gazowej wodzie
tak że kolejne 14 godzin
wlepiajac te krople
na stacji benzynowej
w lodowa witrynę
że tak powiem 23 potem
dawałam ujście swoim
roz-wodom o tej malenkiej
śmierci
bum środa
z płuc wiadrami
woda
totalną wyjęli
i na fali topiciel
wrócił
OD ZAWSZE MOWILAM
ZE JA TOPIELICA JSKZJWIAKSK
a bo ja chciałam
o tym co odkryłam
o czasie
moim
wstaję sobie około 23:23
jem sniadanie
piję kawke
tak sobie żyję
popiszę
czasem się
czasem kartke
i ide spać 17:77(?)
fajne to
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz