He catched me
with cigarette on a toilette
wrong things to do
worst to touch
the worst talk
i understand the possession
cannot stand scream of void
cant stand those words
He catched me
with cigarette on a toilette
wrong things to do
worst to touch
the worst talk
i understand the possession
cannot stand scream of void
cant stand those words
Wszystkie uczynki moje - potępione
gdy dobrem działam
zawsze czuję wewnętrzna dumę pyszna
Śmierć jednego pozwala docenić reszty
Trzepotał skrzydłami a ja mu szeptałam.
Wił się i wykręcał w kartonowej ścianie pudełka matki szukał.
Prośby intensywne z obojętnymi spojrzeniami spotkane
Wleką człowieka brutalnie w stronę rzeki
a
Obok parada piątkowych okrzyki radości
zmierzająca by utopić siebie samych mocniej
i ja czuly egotyczny obserwator dzwonię
I świergotam ratunku nam wszystkim! ratunku!
sprzątam ślady swoje po
Unosi wzlatuje się nade mną
pierwszy prawdziwy na granicy
mężczyzna splamiony
prawie mąż przepadnięty
drugi mnie utwierdził że za nisko
trzeci tysiące monet wydał
żebym krzyczała fuckin slayer
zerżnąłby mnie jakby mój ojciec
złapał za szyję i sprowadził w dół
zeszczał na twarz i włożył kutasa
tak głęboko że łzy słone
poparzyłyby mi całą skórę
wierzę
ale choć obsesje moje wysoko
ja się nie zniżę tak by utopić
jeszcze
ledwo pływam
resztki powietrza trzymają mnie żywą
dryfującą na powierzchni
na plecach
Ale kot mnie drapie
a przez te rany tytoniowa smołe
nawołuję i jak balonik przebity
trzepoczę się
ni w powietrzu
ni na wodzie
gdzieś w przestrzeni pomiędzy
gdzie nikt mnie nie znajdzie
nikt tej rzeczywistości nie zagląda
The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...