środa, 31 lipca 2024

loud

 He catched me 

with cigarette on a toilette

wrong things to do

worst to touch

the worst talk


i understand the possession

cannot stand scream of void

cant stand those words

poniedziałek, 29 lipca 2024

🪶



Wszystkie uczynki moje - potępione

gdy dobrem działam

zawsze czuję wewnętrzna dumę pyszna



Śmierć jednego pozwala docenić reszty 

Trzepotał skrzydłami a ja mu szeptałam.

Wił się i wykręcał w kartonowej ścianie pudełka matki szukał.


Prośby intensywne z obojętnymi spojrzeniami spotkane 


Wleką człowieka brutalnie w stronę rzeki

a

Obok parada piątkowych okrzyki radości 

zmierzająca by utopić siebie samych mocniej 


i ja czuly egotyczny obserwator dzwonię 

I świergotam ratunku nam wszystkim! ratunku!



sprzątam ślady swoje po

poprzeczka obsesji


Unosi wzlatuje się nade mną 

pierwszy prawdziwy na granicy

mężczyzna splamiony

prawie mąż przepadnięty 


drugi mnie utwierdził że za nisko


trzeci tysiące monet wydał 

żebym krzyczała fuckin slayer


zerżnąłby mnie jakby mój ojciec 

złapał za szyję i sprowadził w dół


zeszczał na twarz i włożył kutasa 

tak głęboko że łzy słone

poparzyłyby mi całą skórę 


wierzę 


ale choć obsesje moje wysoko

ja się nie zniżę tak by utopić 

jeszcze


ledwo pływam 

resztki powietrza trzymają mnie żywą 

dryfującą na powierzchni 

na plecach 

Ale kot mnie drapie

a przez te rany tytoniowa smołe

nawołuję i jak balonik przebity 

trzepoczę się 

ni w powietrzu

ni na wodzie 


gdzieś w przestrzeni pomiędzy 


gdzie nikt mnie nie znajdzie 


nikt tej rzeczywistości nie zagląda 

Presets of silence

  The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...