niedziela, 16 lipca 2023

wariacje motylkowe

   Moje drobne wpływy
      Drobne drygi
 Gdzie Wy mnie trzepoczecie?
   Gdzie Wy mnie huraganicie?

   Moje życie warte mi
                  jeden
                    cudzy
                      uśmiech

Wyświechtane życie z pobudek
       Świeciste bez-powodnie


Zęby mogą być żółte, szczerbate
     Spojrzenie nie  puste


        Daj się rozpoznać gniotku,
inaczej
   Żyj dla swoich żółtych 
                         zębów i
 kraterów źrenicznych i
     stawów tęczówkowych.

sobota, 15 lipca 2023

niepamietam


kiedy ostatnio miałam na sobie tak mało materiału, a szal na glowie i tak zawyża mi tę średnią.

Codziennie innym czlowiekim przez ubiór,

nie,

codziennie inna dusza w tym samym ciele.

Nie wiem czym jest czlowiek i mnie to nie obchodzi, żadna ze mnie humanistka.

Dusza i cialo to samo w innym wydaniu, 

wymiarze.


Wierzę (a nie lubie tego słowa) we wszystko co duchowe, co "wewnętrzne", to dla mnie od zawsze była oczywistość.

Dopiero ostatnio odkrywam to miękkie, zabawne urządzenie jakim jest ciało.

Moje i cudze.

Kiedyś nie zwracalam na to aż takiej uwagi ,

a tyle eksperymentow przeżyłam (**przetrwałam, bo to nie przeżywanie).

Nic nie zapisane.

Nic nie zapamietane.

To znaczy, wiem że było,

ale nie skupiłam się wtedy na czuciu i analizie w takim stopniu w jakim zrobiłabym to teraz, gdybym miała te cuda wyczyniać,

a nie będe wyczyniać

tych cudów. 


Może w kolejnym cyklu wiecznego powrotu tym razem przeżyję czujące rozrabianie.


Na tę życie, mogę siedzieć na czerwonych, obcierających mi uda i pośladki siedzeniach autobusowych i CZUĆ

i czuć jak wiatr z szyby, co jej nie można otwierać, bo klimatyzacja, przewiewa mi prawe ucho i prawe ramię. Uwielbiam przewianie wtedy, gdy się przewiewam, 

a potem to potem,

jest takie ryzyko 50/50 czy usztywni mi się kark czy nie, nienawidzę tego. Sztywnego karku, nie ryzyka , to dla jasności. Od samego zimna nie da się zachorować, do tego potrzeba jakiegoś wiruska lub bakterii. W ztmie, 711 i w ogóle w całej warszawce o takiego nie trudno. Nie istotne.

Jak się przewieję to bedę mogła CZUĆ przewianie. To istotne.

Ale ze mnie sZaLOny nauKowieC.


Kiedy wypada skończyć wpis?

Nie teraz, teraz chcę pisać.

O czym to ja?

Mogę przewinąć przecież i sprawdzić, czekajcie.

Aaaa,?€-&/'/..,,

że czuć

i czuć jak mi noga drętwieje

i czuć jaki śmieszny, zastany mam wyraz twarzy, gdy się skupiam i piszę i jak tylko o tym myslę to mi się zmienia na ten ładny, wyuczony

i czuc pożądanie do nieobecnego kochanka, tam gdzie splot słoneczny i że brzuch mi się spina przez to.

Mogę czuć takie brzydaśne odczucia błahe,

a i tak to więcej niż

przy tych wszystkich pojebanych, odklejonych tripach, czy innych dewiacjach, co je tam przeżyłam (*przetrwałam, tego czy przeżyłam to nie byłabym taka pewna) z poprzednią duszą.



zostawiam was tu, z ostatecznie niepopeawioną jnterpunkcja i literuwkami

byście niedosyt i wstręt mogli zasmakować

i idę se czuć i czuwać dalej.


czujcie i czujcie sie 

elo

piątek, 14 lipca 2023

c i ałość (9.07.2023)

 Siedzę 

zielone krzesła

noc pełna 

z ciszy wjeżdża w gwar

wewnątrz

światła wiecznie rozpalone 

i ja

i czuję Twoję ciało

pociąg drga 

i wprawia moje nogi

w drganie

jak ty wczoraj


ciało

ciałko dopiero się

zlepia

boś Ty mnie wczoraj 

rozpuścił, roztopił

rozpłynął


rozbierałam ciało

rozbierałeś ciało

teraz zbieram to co z niego zostało

zbieram

niepozbieram po tym


obnażasz mnie 

nawet jak nie obok 


to mój wstyd



Nic poza nie było

wzroku nie

nic widzialne, ukazane -

tylko nasze ciała

ciało jedno

w przestworzu 

przyjemnej pustości 

(tej szlachetniej, nie pustki)


kołdra fałdami

skóra z cielska 

spadła

jak wcześniej

i maska, i twarz


c(i)ała ja w Tobie,

gdy Ty we mnie


bez morału

bo wwiecznym trwaniu

jak te slowa teraz, bez końca


cia-ła, ciala,cała,lala,całe,ciała ciał

cielisto cielesnych cccccccccc







środa, 12 lipca 2023

mind the gap

podobno

warte te wpisy

co mnie obnażają

co się ich wstydzę -

poetycki masochizm

    upokorzenie przez chwałę


czym ja się mam  wam pokorzyć

jak nic mnie nie pokorzy


Cel: znaleść kore wstydu.

Presets of silence

  The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...