niedziela, 20 lipca 2025

Presets of silence

 The tiredness

The exhaustion

Of sitting in lingerie

On uncomfortable seat no. 2


The freedom

The lightness

Of bike riding

With my arms stretched open to the wind


I stopped being excited

Happiness I find in silence

In peace

In flying


Presets added to my vision

Romanticizing life

In shades of green

In the blue hour


I stopped enjoying polluted

Air and dirty hands

On my body

Red and purple lights


My flesh and bones

Hugged by the arms of a being

Either my own

Or my lover lost long ago


Befriended and buried with reality

With calmness

Inside breath in

Baptized in the depth purified by algae


A soul I don’t have to talk to

But I can — say whatever I want

And touch and bite

And kiss tenderly


czwartek, 10 kwietnia 2025

strona 144 -- To rzekł

 "Wtedy znowu coś powiedziało do mnie bezgłośnie:

-Co Ci po tym Zaratustro? Powiedz swe słowa i roztrzaskaj się!

Ja zaś odpowiedziałem:

-Ach, czy to m o j e słowa? Kim ja jestem? Czekam na godniejszego; nie jestem wart, aby si≥ę o niego bodaj roztrzaskać

Wtedy znów coś powiedziało do mnie bezgłośnie:

-Co Ci po tym? Nie dość mi jeszcze jesteś pokorny. Pokora najtwardszą ma skórę.

A ja odrzekłem:

-Czegóż to nie zniosła już skóra mej pokory? U podnóża mieszkam mego szczytu. Jak wysokie są moje wierzchołki? Nikt mi tego jeszcze nie powiedział. Za to dobrze znam moje doliny i niziny."

niedziela, 6 kwietnia 2025

pamiętać,to nie wierszyk

 jedynym zasobem, który w pewnym sensie mogę jako podmiot ludzki ulotnie posiadać i wykorzystywać jest czas .

piszę, żeby pamiętać. 

największy luksus to moc decyzji jak go poświęcić 

czwartek, 3 kwietnia 2025

Z Archiwum vol. 1 (dwa dzienniki)

 ktoś tak żywy jak ty którego nie ma i nigdy nie było


tylko kto poznałby czeluści mojej duszy

 i wrażliwość, na nic bardziej powierzchownego nie wyrażam zgody.

Jedyne czemu się mogę oddać to najgłębsze zrozumienie, czucie i świadomość. w czym się skąpać.

from the top of my hip 

trzeba się rozpuścić by dojść do prawdy ostatecznej


moje organy pożądają, grać na cudzych 


melodie romantyczne i ballady,

romantyczne i praktyczne. a ze swoich metalowe brzmienia wydobywam


ja nie mam nic przeciwko, żeby zrobić przystanek


gdybym tobą był to bym się kochał, mógłby rzucić, (28.06.23)

a ja bym pochwyciła słowa i ducha


wszystkim listy pisałam,

roztańcowywana w nie rytmie rozjechanym, 

pod słońcem, czyli duchową siłą grawitacji,


za wszystkim potrafię tęsknić


kochanym i nieistotnym, 

prawdziwym i złudnym, 

ego - duchowym,

 przeżytym i przyśnionym.

i niewyobrażalnym.





sobota, 1 marca 2025

piątek, 31 stycznia 2025

wewnętrzną mothgothmetalówe

 Zgubiłam na sekundę to o czym w koło paplam - integracje ciemnej strony. Przestałam gawędzić z demonami.

 I się upominają. 

A ja przecież ścieżka lewej ręki jestem na wieki naznaczona.

Demony, moi przyjaciele starzy, odezwijcie się do mnie!

Ojcze chrzestny, Buerze, przemów do mnie!

A czarną magię dla nas będę uprawiać.


Szeptucha, kokieterka, topielica. 


Pełna energii, pełna woli, pełna cienia,

By orgazm móc przeżywać i szerzyć,

By znać siebie.

By cały wszechświat móc manipulować, eksploatować.      i kochać.

Opiekę w ogromnym, czułym ramieniu spokoju i bezpieczeństwa znajdować.

By być bo jestem - niezniszczalna.

A poezji od dawna nie piszę już, ponieważ stałam się muzą wreszcie.

I poezja z mojego życia pisze się sama.


czwartek, 26 września 2024

„Nina”



każdego dnia plotła warkocze,

I żeby żyć w tym cyklu                                    - dla przypomnienia

biczowała się nimi,

Dla zapamiętania powiesić na jednym

Dla zapomnienia w końcu                             - zerwać je z głowy.


Teraz leżą na mojej podłodze

Skrojone z życia warkocze.


Posłużą 

za wieści na uszach,

za lekcje na szyi,

za symbol na dłoni.

<za-nęte dla kota>


,że anioł z porcelany swoją główkę odzyskał

,by cykl mierności zakończyć w korzeniu

,radować się można ze śmierci i z                                                         końca.  

<dziękuję, dusza mi mruczy>



Koniec. 


🎶”Kala” - Bill Laswell








Presets of silence

  The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...