piątek, 14 lipca 2023

c i ałość (9.07.2023)

 Siedzę 

zielone krzesła

noc pełna 

z ciszy wjeżdża w gwar

wewnątrz

światła wiecznie rozpalone 

i ja

i czuję Twoję ciało

pociąg drga 

i wprawia moje nogi

w drganie

jak ty wczoraj


ciało

ciałko dopiero się

zlepia

boś Ty mnie wczoraj 

rozpuścił, roztopił

rozpłynął


rozbierałam ciało

rozbierałeś ciało

teraz zbieram to co z niego zostało

zbieram

niepozbieram po tym


obnażasz mnie 

nawet jak nie obok 


to mój wstyd



Nic poza nie było

wzroku nie

nic widzialne, ukazane -

tylko nasze ciała

ciało jedno

w przestworzu 

przyjemnej pustości 

(tej szlachetniej, nie pustki)


kołdra fałdami

skóra z cielska 

spadła

jak wcześniej

i maska, i twarz


c(i)ała ja w Tobie,

gdy Ty we mnie


bez morału

bo wwiecznym trwaniu

jak te slowa teraz, bez końca


cia-ła, ciala,cała,lala,całe,ciała ciał

cielisto cielesnych cccccccccc







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Presets of silence

  The tiredness The exhaustion Of sitting in lingerie On uncomfortable seat no. 2 The freedom The lightness Of bike riding With my a...